Podczas francuskiego przystanku Światowej Serii Red Bull Cliff Diving rozegranego 23 lipca Brytyjczyk Gary Hunt zaprezentował najtrudniejszy skok świata, który zapewnił mu trzecie zwycięstwo z rzędu. Krzysztof Kolanus, jedyny cliff diver z Polski, również udowodnił swoją świetną formę zajmując czwarte miejsce. Dzięki wczorajszemu występowi Polak wskoczył na 6. pozycję w klasyfikacji generalnej. Powtórkę zawodów można obejrzeć na Red Bull TV.

Zwycięstwem, odniesionym w ramach czwartego przystanku Światowej Serii 2016 w historycznej lokalizacji we francuskiej miejscowości La Rochelle, na oczach 70 tysięcy entuzjastycznych fanów Hunt przypieczętował swój powrót na szczyt. Choć po pierwszych dwóch rundach Brytyjczyk zajmował zaledwie 12. pozycję, jego sytuację zmienił niemal bezbłędny pokaz divingowych umiejętności w rundach finałowych, który obejmował najtrudniejszy skok świata z 27-metrowej platformy. Amerykanin Andy Jones zaliczył również kolejny dobry występ, dzięki któremu drugi raz z rzędu stanął na drugim stopniu podium. Pierwszą trójkę zamknął Michal Navratil (CZE), który w 2011 roku w tej samej lokalizacji zajął drugie miejsce, a podczas pierwszych zawodów aktualnego sezonu w Teksasie również był trzeci. Na progu pięciotygodniowej, letniej przerwy na szczycie klasyfikacji generalnej wciąż utrzymuje się Hunt, a tuż za nim plasuje się Jonathan Paredes, mimo że Meksykanin po raz pierwszy w tym sezonie ukończył rywalizację poza podium.

Reklama / AdvertismentREKLAMA ARTICLE INLINE

„To ryzyko, które chętnie podejmuję” – powiedział Gary Hunt na kilka dni przed zawodami rozgrywanymi na onieśmielającej wieży świętego Mikołaja w Zatoce Biskajskiej. Podczas zawodów rozgrywanych na oczach 70-tysięcznej publiczności po raz drugi zaprezentował najtrudniejszych skok świata – potrójne salto w przód z czterema i połową obrotu. Sędziowie nagrodzili go dziewiątkami, podczas gdy najwyższa możliwa ocena to dziesiątka, dzięki czemu po dwóch skokach szybko wskoczył z 12. na 1. miejsce i sięgnął po trzecie zwycięstwo z rzędu.

Bardzo udany występ we Francji zaliczył pochodzący z Częstochowy Krzysztof Kolanus. Polak startujący z „dziką kartą“ po raz kolejny zdeklasował czołówkę skoczków i udowodnił, że zasłużył na wysoką, szóstą pozycję w klasyfikacji generalnej.

„Jestem zadowolony z czwartego miejsca, było bardzo blisko do podium. Z drugiej strony jestem rozczarowany, bo nie skoczyłem nowego skoku – zamierzałem zrobić pięć salt z półobrotem. Może podczas następnych zawodów w Polignano zdecyduję się go wykonać. Niebawem, po długiej przerwie, pojawię się w Polsce i wezmę udział w pokazach highdivingowych, które odbędą się 13 sierpnia w Szczecinie. Serdecznie wszystkich zapraszam!“ – powiedział Krzysztof Kolanus.

Z historycznej lokalizacji w La Rochelle Światowa Seria przenosi się do włoskiej miejscowości Polignano a Mare, gdzie w ramach piątego przystanku 28 sierpnia zmierzą się zarówno najlepsi reprezentanci, jak i reprezentantki cliff divingu.

Reklama / Advertisment