Podczas przedostatniego przystanku sezonu 2016 w miejscowości Shirahama Brytyjczyk zapewnił sobie szósty tytuł mistrza na przestrzeni ośmiu lat Światowej Serii Red Bull Cliff Diving. W konkursie kobiet zwyciężyła Australijka Iffland, która tym samym umocniła swoją pozycję na szczycie klasyfikacji generalnej. Krzysztof Kolanus, Polak startujący z dziką kartą, zakończył zawody na 11. pozycji.

Rywalizacja, która miała miejsce na wysokości 28 metrów nad klifami Sandanbeki była wyjątkowo dramatyczna. Trzecie miejsce na podium zagwarantowało niepowstrzymanemu Gary’emu Huntowi rekordowy, szósty tytuł mistrza świata, natomiast zwycięzcą zawodów po raz pierwszy historii został Sergio Guzman z Mexico City. Drugie miejsce wywalczył Amerykanin Steven LoBue, dla którego było to drugie podium w tym sezonie. W konkursie kobiet ponownie triumfowała startująca z dziką kartą Rhiannan Iffland. Zwycięstwo to może przesądzić o ostatecznym wyniku walki o koronę mistrzyni, którą australijska debiutantka toczy z Lysanne Richard. Po debiucie Światowej Serii w Kraju Wschodzącego Słońca, który zgromadził na miejscu 4 600 fanów, w rankingu wciąż prowadzi Iffland, jednak tegoroczną mistrzynię poznamy dopiero podczas finałowego przystanku sezonu.

Dzięki wynikowi osiągniętemu dziś w konkursie mężczyzn Anglik przedłużył swoją dominację nad cliff divingową elitą o kolejny rok. Jego jedynym celem podczas przedostatnich zawodów sezonu było wyprzedzenie swojego najbliższego rywala w klasyfikacji generalnej. Paredes, wschodząca gwiazda
z Meksyku, nie był w stanie sprostać własnym oczekiwaniom i ukończył rywalizację na rozczarowującej siódmej pozycji, w związku z czym trzecie miejsce wystarczyło, aby 32-letni Gary Hunt zagwarantował sobie mistrzostwo.

Na najwyższym stopniu podium zawodów rozegranych w naturalnej lokalizacji w Shirahamie stanął najmłodszy ze stałych zawodników serii, 25-letni Guzman. Po słabym starcie swojego pierwszego pełnego sezonu Meksykanin systematycznie piął się w górę rankingu i w końcu zaskoczył najlepszych cliff diverów świata, dopisując swoje nazwisko do elitarnej listy zwycięzców. Jako dziesiąty zawodnik na 58 konkursów, w dzisiejszej rywalizacji Guzman zrobił największe wrażenie na sędziach, wśród których znalazł się m.in. najlepszy skoczek olimpijski w historii Greg Louganis.

Dzięki drugiemu miejscu mieszkający na Florydzie LoBue awansował na piątą pozycję w rankingu, która gwarantuje automatyczną kwalifikację do sezonu 2017. Jednak uplasowani tuż za nim legendarny skoczek z Kolumbii Orlando Duque oraz dzisiejszy zwycięzca Guzman wciąż mogą pokrzyżować plany Amerykanina.

Mistrzyni rywalizacji kobiet zostanie wyłoniona dopiero w finałowym starciu diverek w Dubaju. Australijka Iffland wywalczyła na 21,5-metrowej platformie nad wodami Oceanu Spokojnego czwarte z sześciu możliwych zwycięstw, tym samym ustanawiając nowy rekord. Na trzecim miejscu w Japonii wylądowała dwukrotna zwyciężczyni Lysanne Richard. Kanadyjka wciąż depcze po piętach Iffland, więc podczas finału sezonu Światowej Serii, który po raz pierwszy w historii odbędzie się nocą, możemy się spodziewać wyjątkowo emocjonującej rywalizacji. Trofea Króla Kahekili zostaną wręczone mistrzom 28 października w Dubaju, ZEA.