Jeden z największych dzienników sportowych w Europie donosi, że Bayern Monachium zainteresowany jest sprowadzeniem Cristiano Ronaldo. Niemcy muszą szykować fortunę. Możliwe, że w końcu portugalski gwiazdor zagra z Robertem Lewandowskim w jednej drużynie. 

Sensacyjne doniesienia pojawiły się we włoskiej „La Gazzetta dello Sport”. Gazeta poinformowała, że mistrzowie Niemiec są zdeterminowani, żeby zasilić swój zespół gwiazdą z Madrytu.

Reklama / AdvertismentREKLAMA ARTICLE INLINE

Transfer Ronaldo jest o tyle prawdopodobny, że sam piłkarz kilka dni temu postanowił odejść z klubu. Portugalczyk jest zawiedziony brakiem wsparcia ze strony klubu, po tym jak został oskarżony przez hiszpańską prokuraturę o oszukanie fiskusa na 14 mln euro.

Walka o Ronaldo nie będzie jednak łatwa. W kolejce ustawiły się też Manchester United i Paris Saint Germain. Dodatkowo kwota wyjściowa jaką ustalił zarząd „Królewskich” wynosi 180 mln euro! To może jednak nie odstraszyć Bawarczyków. Uli Hoeness, prezydent Bayernu zapowiedział, że kibice mogą spodziewać się odpalenia transferowego granatu, a przy tej okazji nikt nie będzie zważał na klubowe finanse.

Jeśli Niemcy zrealizowaliby swoje plany, siła ataku ich klubu z Robertem Lewandowskim i Cristiano Ronaldo byłaby porażająca. Już wcześniej media spekulowały o super duecie, jednak wcześniejsze dywagacje dotyczyły Realu.

Jeszcze w kwietniu hispzańskie media donosił, że po meczu Realu z Bayernem Ronaldo i Sergio Ramos mieli namawiać polskiego napastnika na przeprowadzkę do Madrytu. Również w poprzednim oknie transferowym dużo mówiło się o zainteresowaniu „Królewskich” naszym reprezentantem.

Ciekawe jednak czy ewentualny transfer Ronaldo za zawrotną kwotę nie zmusiłby Bayernu do zasilenia swojego konta kosztem innych zawodników. Całkiem prawdopodobne, że padłoby na Lewandowskiego, który jest jednym z niewielu piłkarzy na świecie jacy pod względem piłkarskim i marketingowym mogliby załatać dziurę po Portugalczyku na Estadio Santiago Bernabeu.

W sytuacji podpisania umowy Ronaldo z Bayernem, obaj piłkarze zamiast na wspólnym treningu mogą się spotkać z walizkami na lotnisku, a kierunki ich podróży byłby wtedy przeciwne.

Źródło: sport.pl, „La Gazzetta dello Sport”, wolnosc24.pl

Reklama / Advertisment