Broniący tytułu piłkarze Realu Madryt zremisowali na własnym stadionie z Valencią 2:2 w niedzielnym meczu kończącym 2. kolejką hiszpańskiej ekstraklasy. Oba gole dla „Królewskich” zdobył Marco Asensio.

Spotkanie zaczęło się po myśli gospodarzy. Asensio wynik otworzył już w 10. minucie. Gości strata gola jednak nie załamała i osiem minut później był remis. Na listę strzelców wpisał się Carlos Soler.

Reklama / Advertisment

Czytaj też: Wspaniały gol Piotra Zielińskiego. Wielcy: Juventus, Inter, Napoli, Milan już prowadza we włoskiej lidze

„Królewscy” zdecydowanie przeważali, ale odzyskać prowadzenia nie potrafili. Co więcej, w 77. minucie to „Nietoperze” cieszyły się z drugiego gola, a jego autorem był Geoffrey Kondogbia.

Podopieczni trenera Zinedine’a Zidane’a jeszcze bardzo podkręcili tempo i szybko wyrównali. Tym razem Asensio popisał się precyzyjnym strzałem z rzutu wolnego. Real mógł ten mecz wygrać, ale w końcówce dwie dogodne okazje zmarnował Karim Benzema. Najpierw Francuz minimalnie chybił z ok. 10 metrów, a później piłkę po jego strzale głową bramkarz Valencii zdołał odbić na słupek.

Czytaj też: Reprezentant Polski zmienił klub. Przenosi się z Francji do Włoch

W tabeli z sześcioma punktami prowadzi Real Sociedad. Dwa zwycięstwa na koncie mają jeszcze tylko Barcelona i Leganes. Real jest piąty.(PAP)

Komentarz:
Fatalnie w tym meczu zagrał Benzema, porównywany do Lewandowskiego. Strzelał 7 razy. Koszmarnie pudłował. Przy stanie 2:2 miał 3, a nie 2 okazje na zmianę wyniku. W ten sam weekend Lewandowski miał 2 szanse na gola i obie wykorzystał strzelając gole Werderowi Brema.
W zupełnie odmiennej sytuacji niż Benzema znajduje się natomiast Asensio. To w tej chwili już piłkarz o światowym statusie. Bardzo szybko się rozwija. To nowa supergwiazada Realu.


Standardowa licencja YouTube