Santiago Canizares nie pojechał na mundial w 2002 roku, bo upuścił na stopę butelkę, która uszkodziła mu ścięgno w paluchu. David Batty nabawił się urazu ścięgna Achillesa, gdy po stopie przejechał mu dziecięcym rowerkiem jego syn. Do listy dziwnych urazów trzeba dopisać ostatnie „dokonanie” Marco Asensio, które wyklucza go z meczu przeciwko APOEL-owi w Lidze Mistrzów.

Powodem absencji Asensio w środowym meczu jest… pryszcz, a dokładnie infekcja, jaka wdała się piłkarzowi po depilowaniu nóg.

Reklama / Advertisment

Pryszcz uniemożliwia mu naciągnięcie getry – powiedział, zupełnie poważnie, na konferencji prasowej przed meczem z cypryjską drużyną Zinedine Zidane.

Zobacz też: PILNE! Poznaliśmy następcę Jacka Magiery!

Będzie to duże osłabienie dla „Królewskich”, którzy i tak będą faworytami w starciu z APOEL-em. Asensio od początku sezonu znajdował się w znakomitej formie i już teraz wróży mu się świetlaną przyszłość.

Trener Zidane powiedział mi niedawno, że nie widział kogoś tak dobrze grającego lewą nogą od czasu Lionela Messiego. To ogromne wyróżnienie – mówił niedawno Asensio w rozmowie z „COPE”.