Polacy wygrali wczoraj 3:0 z Kazachstanem, ale piątkowa porażka z Danią zaważyła o tym, że nie utrzymają się na piątym miejscu w rankingu FIFA. O utrzymanie w pierwszym koszyku będą musieli powalczyć w październikowych spotkaniach z Armenią i Czarnogórą.

Przed wrześniowymi meczami biało-czerwoni stali przed szansą wskoczenia do pierwszej „czwórki”. Warunkiem były zwycięstwa z Danią i Kazachstanem oraz korzystne dla nich wyniki rywali ze stawki. Porażka w Skandynawii przekreśliła tę szansę, na domiar złego nie możemy być pewni obecności nawet w pierwszej dziesiątce po dwóch ostatnich kolejkach eliminacji.

Reklama / Advertisment

Po wygranej na Narodowym z Kazachstanem mamy 1250 pkt. Oznacza to, że wyprzedzą nas Portugalia i Belgia. Żeby dowiedzieć się, które miejsce przypadnie nam w kolejnym rankingu musimy czekać na rozstrzygnięcia z Ameryki Południowej. Wyprzedzić nas mogą jeszcze Kolumbijczycy jeśli wygrają u siebie z Brazylią. Tę samą liczbę punktów co my, zgromadzą Chilijczycy, pod warunkiem, że pokonają Boliwię. W najlepszym przypadku zajmiemy więc szóstą, a w najgorszym siódmą lokatę.

Zobacz: Sędzia nie uznał bramki Lewandowskiego. Zobacz dlaczego…

Nas interesuje jednak klasyfikacja, która opublikowana zostanie przez FIFA na początku listopada, a więc po doliczeniu rezultatów z meczów rozegranych w październiku. Jeśli coś pójdzie nie tak możemy wylecieć z pierwszej „10”.

Kluczowe będą spotkania z Armenią w Erywaniu i Czarnogórą w Warszawie. Należy pamiętać, że będzie to też walka o sam awans na rosyjski mundial. Co jest sprawą dużo istotniejszą od samej klasyfikacji FIFA. Na razie z 19 pkt. na koncie zajmujemy pierwszą pozycję w tabeli, ale zaraz za nami są Duńczycy i Czarnogórcy, którzy mają po 16 pkt.

Zobacz też: Polska zwycięża z Kazachstanem na Stadionie Narodowym 3:0!

Źródło: onet.pl, gigasport.pl