źródło: youtube

Krzysztof Zimnoch przegrał w trzeciej rundzie z Amerykaninem Joeyem Abellem na gali bokserskiej w Radomiu. Żeby zejść z ringu Polakowi musiał pomagać sztab.

Pojedynek z leworęcznym Abellem miał być dla Zimnocha sprawdzianem przed możliwą grudniową walką z Arturem Szpilką.

Reklama / Advertisment

Trenujący na stałe w Londynie Zimnoch liczył, że w przyszłym roku będzie miał szansę rywalizacji o pas mistrzowski którejś z największych federacji. Jego plany brutalnie zweryfikował Abell.

Ważący 120 kg pięściarz z USA od początku zaatakował i osiągnął zdecydowaną przewagę. W trzeciej rundzie Abell trafił Zimnocha prawym sierpowym i zakończył nierówną konfrontację.

Zobacz:
Drastycznie maleją szanse Kubicy na powrót do F1. Renault znalazło zastępcę Palmera

Polak poniósł drugą porażkę na zawodowych ringach, na koncie ma też 22 zwycięstwa i remis. Abell wygrał po raz 34. Do tej pory przegrywał dziewięciokrotnie.

Gala „MGębski Boxing Night” zorganizowana została przez przez Babilon Promotion i Sferis KnockOut Promotions na stadionie piłkarskim w Radomiu.

Dla Zimnocha byłą to druga porażka w karierze, 22 razy schodził z ringu jako zwycięzca.

Zobacz też:

Źródło: PAP, dziennik.pl