źródło: Twitter

Wszyscy członkowie zarządu Polskiego Związku Kolarstwa muszą odejść, jeśli nie posłuchają, to kurek z pieniędzmi zostanie definitywnie zakręcony – zadeklarował we wtorek minister sportu i turystyki Witold Bańka.

We wtorek w porannej audycji TVN24 Bańka zapytany o aferę w Polskim Związku Kolarstwa i brak reakcji prezesa Dariusza Banaszka na apel szefa MSiT o podanie się do dymisji, odparł: „Jestem przekonany, że członkowie zarządu Polskiego Związku Kolarskiego i prezes Banaszak zmienią zdanie, bo to jest absolutnym zderzeniem się za ścianą. Tutaj nie będzie jakiegokolwiek kroku w tył ze strony resortu sportu i turystyki”.

„Nie będziemy dociekać, który z członków zarządu jest mniej lub bardziej winny” – dodał. Podkreślił, że „wszyscy muszą odejść, to jest nasze zdecydowane stanowisko”. Dodał, że „wczoraj została taka dymisja złożona”, dzisiaj – jak mówił – dochodzą sygnały, że „kolejni członkowie zarządu też zachowują się honorowo”. „Być może, nie czują się winni tej sytuacji, ale odchodzą” – mówił.

Poinformował, że jeżeli do końca tygodnia nie będzie wszystkich dymisji, to w przyszłym tygodniu zostanie uruchomiona procedura związana z wprowadzeniem do związku kuratora.

„Jeśli panowie nie posłuchają naszej decyzji, naszego wyzwania, to kurek z pieniędzmi zostanie definitywnie zakręcony” – zaznaczył.

Powiedział, że nie zamierza negocjować z obecnymi władzami PZKol. „Nie ma co negocjować, stanowisko jest zdecydowane” – mówił.

Bańka powiedział, że nie zamierza czekać do wyborów kolejnego zarządu, które mają się odbyć 22 grudnia br. w Pruszkowie. „Ci panowie muszą przestać pełnić funkcje w polskim kolarstwie. Jeśli od stycznia przyszłego roku którykolwiek z tych panów będzie w zarządzie Polskiego Związku Kolarskiego, to resort nie będzie go wspierał” – zaznaczył.

Jego zdaniem nie ma takiej możliwość, by Banaszek został ponownie prezesem PZKol. „Musi dojść do całkowitego katharsis tego środowiska, absolutnego resetu” – mówił.

W ocenie ministra prezes Banaszek nie rozumie powagi sytuacji. „To nie jest kwestia tylko i wyłącznie tych skandali. To jest kwestia także sposobu zarządzania, wizerunku kolarstwa w Polsce i za granicą, to jest kwestia dobra zawodniczek i zawodników” – wskazał.

Bańka powiedział, że kilkanaście dni temu audytorzy, którzy pracowali na zlecenie PZKol przyszli do ministerstwa. „Podjęliśmy decyzję o natychmiastowym sporządzeniu notatki służbowej z tego spotkania i wysyłania informacji na ten temat do Prokuratora Krajowego, ponieważ nie można w tej sprawie milczeć” – powiedział. Dodał, że Prokuratura Krajowa już podjęła działania.

Bańka pytany, „kim jest czarny charakter”, który dopuścił się takich działań, powiedział: „To jest osoba, która miała bardzo znaczącą pozycję w związku. Znany człowiek, który funkcjonuje wiele lat w polskim kolarstwie”.

Problemy PZKol rozpoczęły się 8 listopada, gdy firma CCC, główny sponsor zrezygnowała z dalszego finansowania. Powodem był konflikt prezesa spółki Dariusza Miłka z szefem kolarskiej centrali Dariuszem Banaszkiem.

Następnie Piotr Kosmala i Adam Wadecki zrezygnowali z funkcji wiceprezesów PZKol. Powodem był także konflikt z szefem kolarskiej centrali Dariuszem Banaszkiem.

Zobacz: Genialny wynik w Turbokozaku! Wyśrubował rekord

Na 22 grudnia w Pruszkowie został zwołany nadzwyczajny zjazd delegatów, który ma głosować m.in. nad votum zaufania dla Banaszka i dla każdego z osobna członka zarządu PZKol.

23 listopada resort sportu cofnął 0,5 mln zł dotacji, jaką związek miał otrzymać do końca roku. Powodem było trwające zamieszanie wokół federacji.

Zobacz: Tę statystykę mamy taką samą jak Hiszpanie! To gwarancja sukcesu na mundialu?

Kosmala w opublikowanym 25 listopada wywiadzie dla WP SportoweFakty ujawnił skandal w związku. Jak podkreślił, istotą nadużyć były kwestie natury obyczajowej, których skala „była porażająca”. Według niego chodziło m.in. o zastraszanie, seks z podopiecznymi, w tym z nieletnimi, a nawet gwałt.

Po tej publikacji minister Bańka wezwał zarząd PZKol do natychmiastowej dymisji. Zarząd, z prezesem Dariuszem Banaszkiem, odrzucił taką możliwość.

25 listopada PKN Orlen poinformował o wstrzymaniu finansowania związku.

Zobacz: Skandal! Zawodnicy klubu piłkarskiego oddali cześć zbrodniarzowi wojennemu!

Źródło: PAP