Tego nikt się chyba nie spodziewał! Neymar, podczas konferencji prasowej po meczu Brazylii z Japonią, zarzucił dziennikarzom kłamstwa, popłakał się i wyszedł z sali. W jego obronie staną selekcjoner Canarinhos.

Neymar był minionego lata na ustach wszystkich fanów futbolu. To właśnie Brazylijczyk jest bohaterem najdroższego, wartego 222 mln euro, transferu w historii tej dyscypliny.

Reklama / Advertisment

W ostatnim czasie zawodnik, reprezentujący już barwy PSG, znów pojawia się na czołówkach gazet. Tym razem kierowane są w jego stronę jednak głównie krytyczne słowa. Sporo pisze się o jego konfliktach w klubie, stawianych żądaniach, problemach z aklimatyzacją i możliwości rychłego powrotu do Hiszpanii.

25-latek jest cały czas atakowany i wygląda na to, że miarka wreszcie się przebrała. Po spotkaniu reprezentacji Brazylii z Japonią, największy gwiazdor Canarinhos wybuchnął.

– Dlaczego wymyślacie nieprawdziwe historie? Przestańcie to robić i mówcie prawdę! Piszecie, że mam złe relacje z Cavanim i trenerem. To kłamstwo. nasze relacje są normalne. Jestem szczęśliwy we Francji i męczą mnie wszystkie te doniesienia – mówił łamiącym się głosem Neymar.

W jego opornie stanął też szkoleniowiec Brazylijczyków Tite.

– Uważajmy z generalizowaniem. Porozmawiajmy raczej o charakterze, osobowości i wielkim sercu Neymara, a nie jego problemach. Mam tego dosyć – dodał.

W tym momencie piłkarz pękł, przytulił się do trenera i ocierając załzawione oczy opuścił konferencję prasową. Czegoś takiego dziennikarze się nie spodziewali!

KLIKNIJ TU ABY ZOBACZYĆ NAGRANIE Z KONFERENCJI

ZOSTAW ODPOWIEDŹ