Instagram

Vadis Odidja-Ofoe latem zamienił Legię Warszawa na Olympiakos Pireus. W Greckim klubie występuje w Lidze Mistrzów i… ma wielkie problemy. Piłkarz stał się bowiem ofiarą włamywaczy! Belg mówi pas!

Vadis Odidja-Ofoe pod koniec pobytu w Legii miał deklarować, że trochę zakochał się w Warszawie. Miłość ta nie przeszkodziła mu jednak w naciskaniu na klub i ostatecznym doprowadzeniu do transferu do Olympiakosu Pireus. Teraz ma jednak prawo żałować tego kroku.

Reklama / Advertisment

W Pireusie Vadis się bowiem raczej nie zakochał. Wszystko za sprawą włamywaczy, którzy w ostatnim czasie pojawili się w jego domu. Belg został okradziony, ale najgorsze, że obawia się o zdrowie swojej rodziny, na czele z pięciomiesięczną córeczką.

Vadis nie jest pierwszym piłkarzem Olympiakosu, którym zainteresowali się lokalni włamywacze. To tylko potęguje niepokój i niezadowolenie Belga. Podobno po całym zamieszaniu już zaczął on myśleć o zmianie klubu.

Kontrakt Vadisa obowiązuje do czerwca 2020 roku. Wcześniej z klubu odejść może tylko za pośrednictwem transferu.

ZOBACZ TEŻ: Gwiazda Ekstraklasy przyłapana w McDonaldzie!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ