Engelberg, Szwajcaria, 16.12.2017. Kamil Stoch na podium. fot. PAP autor: Grzegorz Momot

Kamil Stoch zajął trzecie miejsce w konkursie Pucharu Świata w skokach narciarskich w szwajcarskim Engelbergu. Zwyciężył Norweg Anders Fannemel, wyprzedzając tylko o 0,1 pkt Niemca Richarda Freitaga.

Stoch awansował na czwartą pozycję w klasyfikacji generalnej PŚ.

Dawid Kubacki zajął ósme miejsce, Piotr Żyła był dziesiąty, Maciej Kot – 17., a Stefan Hula – 22. Nie zakwalifikował się do drugiej serii Jakub Wolny, kończąc zawody na 34. pozycji.

Czytaj też: Skoki jak religia

Kamil Stoch był zadowolony z obu skoków w sobotnim konkursie Pucharu Świata w szwajcarskim Engelbergu.
„Uważam, że oba skoki były dobre. Dziś dużo lepiej się czułem. Skoki, także te treningowe, były naprawdę na dobrym poziomie i mam nadzieję kontynuować to dalej” – ocenił Stoch w wypowiedzi dla TVP.

Czytaj też: Mamy najlepszego skoczka świata! Nie, nie chodzi o Stocha!

Zapytany, czy padający śnieg utrudnił mu odbicie z progu skoczni, skoczek żartował, że i bez opadów „ma problemy z trafieniem”. Dodał, że śnieg sprawiał kłopoty bardziej przy lądowaniu, ale i na torach najazdowych dało się odczuć brak płynności.

„Nie jechało się czysto w tych torach, gdzieś były lekkie przytrzymywania. Ale pomimo tego udało się zrobić superkonkurs na wysokim poziomie” – podkreślił.

Na górze skoczni Stoch słyszał doping polskich kibiców. „Oczywiście, że było ich słychać. Nasi kibice potrafili przekrzyczeć nawet dmuchawy, które odśnieżały tory”.

Padło też pytanie o obecną dyspozycję Stocha. „Jest na właściwym poziomie” – odpowiedział lakonicznie.

Konkurs skomentował na Facebooku dyrektor sportowy PZN Adam Małysz.

„No i doczekaliśmy się podium również w zawodach indywidualnych! Gratulacje dla Kamila, który dobrze poradził sobie w tych trudnych warunkach – z wiatrem w plecy i padającym śniegiem. Fajnie, że mieliśmy w sumie trzech skoczków w pierwszej dziesiątce. To pokazuje, że drużyna jest mocna i nie ma powodów do nerwowych ruchów. I z nadzieją czekam na jutrzejsze zawody!” – napisał.

Niedzielny konkurs w Engelbergu będzie ostatnim z cyklu Pucharu Świata przed rozpoczynającym się 30 grudnia w Oberstdorfie Turniejem Czterech Skoczni.(PAP)