źródła: PAP/Grzegorz Momot, Facebook

Janek Ziobro widzi tylko cudze błędy, swoich nie. Wybrał zły moment na te smutki. Szkoda, bo ma talent, wszyscy mu to mówią – mówił dla Sport.pl Adam Małysz, po tym jak Jan Ziobro postanowił zakończyć karierę. 

Młody skoczek w piątek na Facebooku opublikował filmik, w którym skarżył się na reguły panujące w polskich skokach. Sugerował, że jest traktowany niesprawiedliwe, że ktoś się na niego uwziął. Sprawą zainteresowała się nawet rzecznik rządu Beata Mazurek, która o interwencję poprosił ministra sportu Witolda Bańkę. Więcej na ten temat tutaj: Jan Ziobro kończy karierę! „Są równi i równiejsi!” Będzie interwencja ministra sportu?

Podjąłem decyzję o zawieszeniu kariery. To nie jest tak, że nie chcę skakać, ale kontynuacja kariery nie ma sensu, gdyż wielu ludzi z otoczenia chce mnie zniszczyć jako zawodnika. Jest szereg decyzji, które są skandaliczne. Kłody są mi rzucane pod nogi od dłuższego czasu. Na każdym kroku jestem pomijany, poniżany. Sytuacja wygląda beznadziejnie. – uzasadniał decyzję o zakończeniu kariery Jan Ziobro.

Ziobro z tą decyzją nosił się już od kwietnia zeszłego roku, kiedy postanowiono, że zostanie przeniesiony z kadry Ado B. Teraz to już nie wiem, o co chodzi. Wiosną go przekonaliśmy, żeby nie kończył kariery. Prezes Tajner napisał do niego pismo, ja z nim kilka razy rozmawiałem. Potem latem w Ramsau miał konfrontację z trenerami, chcieliśmy żeby się wygadał, żeby wszyscy sobie podali ręce i zaczęli od nowa. Nie bardzo miał wtedy argumenty. Teraz mówi, że ma. Ale nie podaje konkretów: kto się na niego uwziął i jak? – pytał w rozmowie ze sport.pl Małysz, dyrektor skoków i kombinacji norweskiej w PZN.

Zobacz: Stoch zachwycił całą Europę! Zagraniczne media rozpływają się nad Polakiem. „On jest z innej galaktyki”

Próbowałem z Jankiem rozmawiać podczas Pucharu Świata w Wiśle. Zapytałem, czy wszystko w porządku, czy trenerzy ok. Odpowiadał zdawkowo, czułem że mnie zbywa. Teraz odjechał ze zgrupowania niczego nie tłumacząc trenerom. Wcześniej nie było go na mistrzostwach Polski w Wiśle. Okej, to jest sprawa klubów, kogo wyślą na mistrzostwa. Ale wszyscy kadrowicze byli. Janka nie było, znów nie powiedział, dlaczego. Ponoć miał chrzciny u szwagra – tłumaczył legendarny polski skoczek.

Zobacz: Sven Hannawald o Kamilu Stochu: „Miałem nadzieję, że mu się nie uda”

Janek nie widzi własnych błędów, tylko cudze. I te stare smutki z wiosny ciągle wracają. Wszystko to, co było w kwietniu, gdy się dowiedział że będzie w kadrze B, a w A znajdzie się Krzysztof Miętus. Powiedział, że to pierniczy, nie skacze dalej. On nie może zrozumieć, że minęły czasy, gdy zawodnik rządził trenerem. Oczywiście, że go to mogło zaboleć, że nie jest w kadrze A, mimo że miał najlepsze wyniki z pozostałych polskich skoczków. Ale taka jest decyzja i wizja trenera, a on tego nie przyjmuje do wiadomości – stwierdził Małysz.

Ziobro miał być liderem kadry B, chciano żeby pomógł podnieść jej poziom. Wtedy miał zapytać Małysza co zrobiłby na jego miejscu.

Powiedziałem mu, że zacisnąłbym zęby i pokazałbym wszystkim skokami, że się mylą. A nie gadaniem. Mówi cały czas, że jest dyskryminowany, a przecież gdy dobrze skakał, był zabierany na najważniejsze zawody – mówił Małysz.

Zobacz: Absolutny rekordzista! Tego nie dokonał przed nim żaden sportowiec na świecie

Źródła: sport.pl, gigasport.pl

3 KOMENTARZE

  1. Ziobro chyba napisał, że podczas prób na którejś ze skoczni skakał wyraźnie lepiej od innego skoczka, a mimo to do kadry (chyba na zawody PK) został wybrany ten inny skoczek.

  2. Małysz to ćwok jakich w Polsce wielu…to taki chłopski filozof. To encyklopedyczny przypadek, że pieniądze z rozumiem nigdy nie szły w parze….

Comments are closed.