Zbigniew Boniek jest znany z dość z bezkompromisowych wypowiedzi. Prezes PZPN potrafi i ostro i dowcipnie powiedzieć, a także dość uszczypliwie, a nieraz wręcz złośliwie.

Ostatnio udzielił wywiadu słynnemu niemieckiemu periodykowi piłkarskiemu „Kicker”, który prowadził sportowy dziennikarz Polsatu Sport Roman Kołtoń.

Podczas tego wywiadu Boniek pod niebiosa wychwalał Roberta Lewandowskiego. Uznał go za najlepszego środkowego napastnika świata, lepszego od Luisa Suareza, Edinsona Cavaniego, Karima Benzemy (Messi i Ronaldo nie są według niego środkowymi napastnikami). Uznał go za najlepszego też egzekutora rzutów karnych na świecie.

Czytaj też: Robert Lewandowski wybrany piłkarzem Bundesligi! Głosowali sami zawodnicy

Czytaj też: Apoloniusz Tajner chwalił się o 37 lat młodszą partnerką na Gali Mistrzów Sportu. Co chwila błyszczeli w świetle reflektorów [GALERIA]

Nie to jednak zdenerwowało niemieckich redaktorów. Zdenerwowały ich wypowiedzi o klubie Roberta, Bayernie Monachium. Najpierw powiedział, że nie uważa Bayernu za faworyta do wygrania Ligi Mistrzów, a potem zdewaluował skład monachijskiego klubu.

Boniek powiedział: „Klub z Monachium ma tylko dwie gwiazdy… Manuela Neuera i Roberta Lewandowskiego ” potem dodał: „Mueller to super piłkarz, który może grać na wielu pozycjach. Był królem strzelców Mundialu 2010 i potrafi rozstrzygnąć ważne mecze. Jednak nie jest to gracz z absolutnego topu. Franck Ribery i Arjen Robben przez lata byli gwiazdami, ale są coraz starsi i coraz częściej kontuzjowani”.

Niemców ta wypowiedź wyraźnie zabolała. Szybko też przyszła odpowiedź. W rankingu Kickera na najlepszych napastników Bundesligi, co prawda wygrał Lewandowski, ale Niemcy obniżyli mu notę. W czerwcu 2017 r. dali mu klasę światową, a teraz tylko międzynarodowa.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here