Kamil Stoch. / fot. Wikimedia

Szybkość na progu – to największy obecnie problem polskich skoczków narciarskich przed mistrzostwami świata w lotach, które w czwartek rozpoczną się w Oberstdorfie. „To może kosztować medal” – uważa były szkoleniowiec kadry Hannu Lepistoe.

Kamil Stoch i jego koledzy z kadry od początku sezonu mają niższe szybkości na progu od rywali. Nie było to jednak tak drastycznie widoczne na normalnych obiektach. Rzuca się w oczy na mamucich.

To jest problem, z którym walczymy w tym sezonie. Przyczyn jest wiele. Nie mamy takiego zaplecza technologicznego jak Niemcy, czy Norwegowie. To znacznie utrudnia pracę nad takim elementem, ale przed igrzyskami zrobimy wszystko, by ten element poprawić – obiecał austriacki szkoleniowiec biało-czerwonych Stefan Horngacher.

Szukamy sposobu, żeby to zniwelować, by w tym elemencie aż tak bardzo nie odstawać, ale to nie stanie się z dnia na dzień – komentuje trener.

Zobacz także: Znamy decyzję w sprawie występu Freitaga na Mistrzostwach Świata! „Ciągle odczuwam ból”

(PAP)