Maleją szanse na odnalezienie żeglarza, który wypadł za burtę podczas wokółziemskich regat Volvo Ocean Race. Szanse na odnalezienie żeglarza Johna Fishera są coraz mniejsze. 47-letni Brytyjczyk z jachtu Sun Hung Kai/Scallywag wypadł za burtę w poniedziałek.

– Biorąc pod uwagę niesprzyjające prognozy pogody i późną porę, zdajemy sobie sprawę z tego, że szanse na pomyślne zakończenie poszukiwań maleją – napisano na stronie Volvo Ocean Race.

Do wydarzenia doszło na trasie siódmego etapu – z Auckland do brazylijskiego miasta Itajai. Fisher, który pełnił wówczas wartę, wypadł za burtę w poniedziałek o godz. 13.42 czasu GMT (15.42 czasu polskiego), kiedy Sun Hung Kai/Scallywag znajdował się ok. 2,5 tys. km od przylądka Horn. Jak podano, Brytyjczyk miał na sobie wówczas odpowiedni ekwipunek ratunkowy. Prędkość wiatru dochodziła do 68 km/h, były potężne fale, a temperatura wody wynosiła 9 stopni Celsjusza.

Służby ratunkowe udały się na miejsce wydarzenia i próbowały nawiązać kontakt z innymi statkami, które mogłyby pomóc w poszukiwaniach.

Fisher jest doświadczonym żeglarzem, ale w Volvo Ocean Race wystartował po raz pierwszy.

13. edycja wokółziemskich regat – z udziałem 63 żeglarzy w siedmiu załogach – rozpoczęła się pod koniec października w hiszpańskim Alicante. Uczestnicy mają do pokonania łącznie około 45 tys. mil morskich przez cztery oceany z zawinięciem do 12 portów sześciu kontynentów. Pokonanie trasy ma zająć około 259 dni. (PAP)