Trener Romy Eusebio di Francesco fot. Facebook trenera

„Nie do wiary!”- ten okrzyk włoskich sprawozdawców towarzyszył ostatnim minutom wtorkowego rewanżowego meczu AS Roma- Barcelona (3:0) w 1/4 finału piłkarskiej Ligi Mistrzów, zakończonego awansem rzymskiego klubu. Cud się spełnił -podkreślają media.

Pełen emocji i wzruszeń mecz, który dał Romie awans do półfinału Ligi Mistrzów po raz pierwszy od 34 lat i wyeliminował klub z Hiszpanii włoskie radio RAI nazwało „arcydziełem” i podsumowało następująco: to było niebywałe zwycięstwo nad Barceloną Leo Messiego.

Czytaj też: Nieprawdopodobna sensacja. Barcelona wyeliminowana przez Romę z LM

W komentarzach zauważa się, że w magiczną noc w Wiecznym Mieście nikt już nie chce pamiętać o tym, że przed meczem nie dawano wiary mobilizującym zachętom prasy, gdzie pojawiały się hasła: „To jest do zrobienia”.

Czytaj też: Klopp znowu dał lekcję Guardioli. Liverpool ponownie wygrał i wyeliminował MC z LM

„To był spektakularny wyczyn Romy i koszmar dla Barcelony” – mówili sprawozdawcy radiowi po meczu na rzymskim Stadionie Olimpijskim, gdzie po owacji na stojąco i łzach radości kibiców natychmiast rozpoczęło się wielkie świętowanie.

„La Gazzetta dello Sport” na swojej stronie internetowej pisze o „cudownej nocy” i „upokorzonej” Barcelonie.

„Wielka Roma. Po prostu doskonała” – dodaje największy dziennik sportowy. Kładzie nacisk na to, że już od pierwszej połowy mecz należał do rzymian, którzy dominowali na boisku. „Messi- trafiony i zatopiony” – ogłasza.

„Corriere dello Sport” nazywa stołeczny klub „bajecznym”, a mecz „niebywałym, wyjątkowym, specjalnym”.

„Roma jest już legendą” – dodaje gazeta i podobnie jak inne włoskie media wyraża opinię, że wynik jest zasługą wszystkich, ale zwłaszcza trenera Eusebio Di Francesco dzięki temu, że – jak stwierdza – zmienił układ na boisku i „wymanewrował Barcelonę, która nigdy nie była niebezpieczna” w czasie tego spotkania. Doskonałe zagrania obrony Romy „zamieniły Messiego w ducha” – zauważa.

Rzymski dziennik „Il Messaggero” pisze: „W noc cudów Roma rozłożyła Barcelonę na łopatki”.

„La Repubblica” podkreśla: „Są noce, kiedy to, co wydaje się niemożliwe, spełnia się; powoli, z cierpliwością i determinacją”. Taki w jej ocenie był wtorkowy mecz o półfinał Ligi Mistrzów, który przekreślił wynik spotkania w Barcelonie 4:1. Tamten rezultat, przyznaje gazeta, „brzmiał jak wyrok”. Dziennik sarkastycznie zaznacza, że rzymianie wygrali z Barceloną albo „z czymś, co mniej przypominało kataloński klub niż blada błękitnawa koszulka, w jakiej grała, jej własną, bordowo-granatową”. (PAP)