Trener Legii Romeo Jozak zapłacił stanowiskiem za przegrany mecz.

Tego jeszcze nie było. 3 najważniejsze kluby w naszej Ekstraklasie, jedyne, które mogą zdobyć tytuł mistrza Polski w piłce nożnej w 2018 AD., przegrali solidarnie swoje mecze w pierwszej kolejce play off.

To zupełnie niespotykane, trudne do uwierzenia, ale 3 prowadzące drużyny: Jagiellonia, Lech i Legia przegrały swoje mecze u siebie. Taka kumulacja porażek u siebie aż przez 3 liderów jest niczym dobra wygrana totalizatora sportowego. Trudno sobie przypomnieć, kiedy coś takiego wydarzyło się ostatni raz.

Lech – Korona 0:1
Jagiellonia – Górnik 1:2
Legia – Zagłębie 0:1

Za porażkę z Zagłębiem Lubin, trener Legii Romeo Jozak został zwolniony.

Pierwsza kolejka play off grupy mistrzowskiej pokazała, że czołowe drużyny albo nie chcą walczyć o mistrzostwo, albo nie potrafią. Być może jedno i drugie.
Ostatni mecz grupy mistrzowskiej pomiędzy dwiema Wisłami: płocką i krakowską odbędzie się dziś.

Czytaj też: Wielki skandal w ekstraklasie. Hiszpański piłkarz Śląska Wrocław „z byka” uderzył sędziego

W tabeli nadal prowadzi Jagiellonia 55 pkt. z przewagą 1 pkt. nad Lechem i Legią.

Czytaj też: Nowy trener Legii ma doświadczenie z kobietami

W grupie walczącej o utrzymanie sytuacja robi coraz bardziej klarowna.
Cracovia 42 pkt. i Arka 40 pkt. są poza konkurencją, spokojnie mogą myśleć o następnym sezonie.

Lechia po zwycięstwie nad Arką 2:1, Pogoń po pokonaniu Niecieczy 2:0 i Śląsk po zwycięstwie na Sandecją 1:0 znacznie poprawiły swoją pozycję i mają:
Pogoń 34 pkt.
Śląsk 34 pkt.
Lechia 33 pkt.

Wydaje się, że walka o utrzymanie w naszej lidze rozegra się pomiędzy Piastem Gliwice (30 pkt.), a Niecieczą (29 pkt.). Los Sandecji (25 pkt.) wydaje się przesądzony.