Kamil Glik fot. Twitter Glika

Kamil Glik zabrał głos na temat swojej kontuzji. Jego wypowiedź nie zostawia wątpliwości co do charakteru kontuzji i niemożności gry przez kilka następnych tygodni.

Kamil Glik powiedział, ze kontuzja została spowodowana upadkiem w czasie gry w siatkonogę. Co zdumiewające Glik dokończył zajęcia, ale potem okazało się, że upadek był bardzo groźny.

Czytaj też: Ciężka strata reprezentacji Polski. Kamil Glik ostatecznie nie jedzie na MŚ w Rosji

» To mi całe wyszło do góry, wiesz, ten obojczyk” – powiedział obrońca reprezentacji Polski. „Tamte więzadła są zerwane, nie ma co nastawiać. Ta kość cała mi poszła. Na razie niech to się tak trzyma”

Czytaj też: Ciężka strata reprezentacji Polski. Kamil Glik ostatecznie nie jedzie na MŚ w Rosji

„Jeśli moja diagnoza by się potwierdziła, to mówimy, niezależnie od leczenia operacyjnego czy nieoperacyjnego, o przynajmniej sześciu, może pięciu tygodniach do rozpoczęcia pełnego treningu” – powiedział w rozmowie z oficjalną stroną reprezentacji Polski lekarz Jacek Jaroszewski.

Źródło: ŁĄCZY NAS PIŁKA