Kamil Stoch. / fot. TVP Info

Międzynarodowa Federacja Narciarska przeprosiła Polskę za fatalne odegranie polskiego hymnu w Garmisch-Partenkirchen po zwycięstwie Kamila Stocha na miejscowej skoczni.

W Turnieju Czterech Skoczni, po zwycięstwie Polaka w Ga-Pa odegrano hymn, który wzbudził wiele kontrowersji. On był po prostu odegrany za wolno. Za takie wykonanie przeprosił FIS, choć to nie międzynarodowa federacja była organizatorem zawodów.

W tej sprawie Adam Małysz, dyrektor ds. skoków narciarskich i kombinacji norweskiej w Polskim Związku Narciarskim, porozmawiał z Walterem Hoferem, dyrektorem Pucharu Świata.

“Sami ludzie z FIS byli zszokowani tym, jaki hymn został zagrany w Ga-Pa. Nie mieli za co przepraszać, bo to nie była ich wina, a organizatorów, ale przeprosili za zamieszanie. Nie wiedzieli, skąd organizatorzy wzięli taką wersję hymnu. Ludzie z FIS powiedzieli mi, że kiedy ją usłyszeli, to sami zorientowali się, że coś nie gra. Pytali się mnie, czy były tam jakieś złe słowa. Powiedziałem, że nie, ale hymn brzmiał jak marsz pogrzebowy” – mówił Małysz.

Trzeba dodać, że zapytanie w tej sprawie Polski Związek Narciarski otrzymał z ministerstwa.