Trener FC Liverpool Juergen Klopp fot. Wikipedia CC 2.0 autor: Paul Robinson

Liverpool wygrał w ubiegłym tygodniu z liderem angielskiej ekstraklasy Manchesterem City 3:0, ale w rewanżu stracił bramkę już w drugiej minucie. Po błędzie gości przy wyprowadzaniu piłki do siatki trafił Brazylijczyk Gabriel Jesus.

Dominacja “The Citizens” była wyraźna. Mimo że do składu Liverpoolu powrócił lekko kontuzjowany ostatnio Egipcjanin Mohamed Salah, “The Reds” długo nie potrafili poważniej zagrozić bramce gospodarzy. Dopiero pod koniec pierwszej połowy wyprowadzili składną akcję, jednak Alex Oxlade-Chamberlain nie trafił w bramkę z ostrego kąta.

Czytaj też: Nieprawdopodobna sensacja. Barcelona wyeliminowana przez Romę z LM

Chwilę wcześniej Portugalczyk Bernardo Silva trafił w słupek, a Niemiec Leroy Sane zdobył gola dla Manchesteru City, którego sędzia nie uznał, niesłusznie dopatrując się pozycji spalonej. Po gwizdku kończącym pierwszą połowę trener gospodarzy Josep Guardiola zaczął krzyczeć coś do arbitra, prawdopodobnie w związku z tą sytuacją, za co został odesłany na trybuny.

W drugiej połowie ataki “The Citizens” osłabły, a w 56. minucie dwójkową akcją popisali się Senegalczyk Sadio Mane i Salah. Niezawodny w tym sezonie Egipcjanin doprowadził do wyrównania, co oznaczało, że gospodarze do awansu potrzebowali jeszcze czterech goli. W tym momencie losy dwumeczu były już praktycznie przesądzone. Gol Brazylijczyka Roberto Firmino (77.) dla gości skazał ekipę City na trzecią porażkę z rzędu.

“City założyło nam wysoki pressing i stworzyło sobie wiele okazji, ale odrobiliśmy stratę. Graliśmy twardo i wygrana była zasłużona” – powiedział Salah, cytowany na oficjalnej stronie internetowej UEFA.

Manchester City – Liverpool 1:2 (1:0).

Bramki: dla Manchesteru – Gabriel Jesus (2); dla Liverpoolu – Mohamed Salah (56), Roberto Firmino (77).

Pierwszy mecz: 0:3; Awans – Liverpool.

Sędzia: Antonio Mateu Lahoz (Hiszpania).(PAP)