Michał Kucharczyk (C) zdobywa zwycięskiego gola z rzutu karnego fot. PAP autor: Leszek Szymañski

Dean Klafuric, który zastąpił Romeo Jozaka, przyznał, że obecna sytuacja w Legii Warszawa to ogromne wyzwanie. 45-letni Chorwat na ławce trenerskiej mistrzów Polski zadebiutuje w środowym rewanżu półfinału piłkarskiego Pucharu Polski z Górnikiem Zabrze.

“Sytuacja, z którą się teraz mierzymy, to ogromne wyzwanie. Nie tylko dla mnie, ale dla całego zespołu. Najważniejsze, żebyśmy trzymali się razem. Dyskutowaliśmy razem, rozmawiałem z piłkarzami również indywidualnie. Wiem, że mamy w składzie najlepszych zawodników w Polsce. Wierzę, że ta drużyna może osiągnąć każdy cel, jaki sobie postawimy” – powiedział Klafuric cytowany przez oficjalną stronę Legii.

Chorwat był asystentem rodaka Jozaka, który został zwolniony po sobotniej porażce ligowej z Zagłębiem Lubin 0:1.

“We wrześniu podpisałem z Legią kontrakt, który obowiązuje do czerwca. Od początku traktowałem to jako duże wyróżnienie, bo to wielki klub z europejskimi ambicjami. W ostatnich dniach zostałem poproszony przez władze Legii, aby do końca sezonu pełnić funkcję szkoleniowca pierwszej drużyny i jako profesjonalista zrobię wszystko, aby jak najlepiej spełnić oczekiwania klubu. Oczywiście jest to dla mnie duży zaszczyt, ale przede wszystkim patrzę na to jak na zadanie do wykonania. Cele są jasne – obrona mistrzostwa Polski i zdobycie Pucharu Polski. Do tego drugiego celu możemy przybliżyć się już w środę” – podkreślił Klafuric.

Mistrzowie Polski w pierwszym meczu w Zabrzu zremisowali 1:1. Bramkę dla stołecznego zespołu zdobył Marko Vesovic, a wyrównał precyzyjnym strzałem z rzutu wolnego Rafał Kurzawa.

Zobacz: Robert Lewandowski może otrzymać gigantyczną premię od Bayernu Monachium. Warunek jest jeden!

“Rywalizacja w Pucharze Polski ma zupełnie inny charakter niż ta w lidze. To specyficzny rodzaj rozgrywek, gdzie szczególnie w dwumeczu wszystko się może wydarzyć. Najważniejsze, żebyśmy byli przygotowani najlepiej, jak to możliwe” – dodał Chorwat.

Z powodu kontuzji nie będą mogli zagrać Miroslav Radovic, Eduardo da Silva, Michał Kopczyński, Brian Iloski i Łukasz Turzyniecki.

“Jeśli nie wydarzy się nic nieprzewidzianego, pozostali są gotowi, aby w środę walczyć o awans do finału. Przed poniedziałkowym treningiem mieliśmy wyjątkowo długą odprawę z zawodnikami. Skupiamy się nie tylko na szczegółowej analizie rywala, ale i na wyciąganiu wniosków z błędów popełnionych w ostatnich meczach. Jesteśmy świadomi, że jako najlepszy klub w Polsce zawsze będziemy traktowani jako faworyt spotkania. Taka sytuacja może sprzyjać Górnikowi z psychologicznego punktu widzenia, ale nie ma to dla nas żadnego znaczenia. Musimy robić swoje” – zakończył Klafuric.

Zobacz: Za kilka tygodni początek mundialu, a FIFA wszczyna postępowanie przeciwko Rosji!

Źródło: PAP