Giorgio Chellini - zdjęcie ilustracyjne fot. Wikipedia CC 3.0 autor: Football.ua

Do potężnego starcia doszło w podczas końcówki półfinałowego meczu LM w Madrycie pomiędzy Realem Madryt a Juventusem Turyn.

W doliczonym czasie przy stanie 3:0 dla Juventusu, który w tym momencie oznaczał dogrywkę, sędzia podyktował kontrowersyjny rzut karny dla Realu.

Czytaj też: Real uciekł spod gilotyny. Awans królewskich w ostatniej chwili

Trudno na podstawie telewizyjnej transmisji jednoznacznie określić, czy ten rzut należał się Realowi. Wygląda raczej, że się nie należał.

Czytaj też: Bayern przełamał hiszpańską klątwę. Lewandowski poturbowany

Włosi gorąco protestowali. Słynny bramkarz Gianluigi Buffon dostał czerwoną kartkę i musiał go zastąpić Wojciech Szczęsny.

Dosadnie całą sprawę miał określić filar obrony Juventusu i reprezentacji Włoch Chellini. Włoch miał przy tym wykonać gest płacenia i miał powiedzieć zawodnikom Realu „zapłaciliście”,

Nie jest to pierwszy podobny zarzut dotyczący Realu. Rok temu, także w ćwierćfinale LM w kontrowersyjnych okolicznościach odpadł w Madrycie, FC Bayern.

W pierwszym meczu w Monachium Bayern niespodziewanie uległ Realowi 1:2, ale Madrycie również niespodziewanie odrobił straty, wygrywając w takim samym stosunku i doprowadzając do dogrywki.

W meczu doszło do takich wydarzeń. Piłkarz Bayernu dostał czerwoną kartkę, za faul, którego nie było, a już w najmniej korzystnej interpretacji, jeśli ktoś chciałby uznać jego odbiór piłki za faul, to w żadnym wypadku nie zasługiwał nawet na żółtą kartkę.

Po faulu piłkarza Realu Casemiro, sędzia biegł z intencją pokazania żółtej kartki, ale mu ją nie dał, zorientowawszy się, że to Casemiro, który ma już jedną.

Osłabiony Bayern uległ w dogrywce.

Nic dziwnego, że na pomeczowej kolacji CEO Bayernu Karlheinz Rummenigge krótko skwitował odpadniecie swojej drużyny: „zostaliśmy wymiksowani”.

1 KOMENTARZ

  1. Tomaszewski to ćwok, który nie ma pojęcia o sporcie. Świadczy o tym fragment “W pierwszym meczu w Monachium Bayern niespodziewanie uległ Realowi 1:2″… Jakie niespodziewanie, kiedy wygrywa (gdziekolwiek) jedna z najpotężniejszych drużyn świata. Gdybyście nie byli takim gównianym portalem (a kim jest Tomaszewski-pisze o sporcie i historii, a nie zna się na obu tych dziedzinach), tylko poważnym medium, to za takie insynuacje, Real puściłby was z torbami. Ja kibicowałem Juve, bo lubię włoską, zdyscyplinowaną piłkę. Ale karny jednak zasłużony. Juve przegrało awans, dając się rozbić u siebie.

Comments are closed.