Cristiano Ronaldo Real Madryt fot. Wikipedia CC 3.0 autor: Anish Morarji

Hiszpańskie media zgodnie twierdzą, że bohaterem wtorkowych ćwierćfinałów piłkarskiej Ligi Mistrzów był Cristiano Ronaldo. Dzięki dwóm bramkom Portugalczyka Real Madryt wygrał z Juventusem w Turynie 3:0, znacznie przybliżając się do awansu do półfinału rozgrywek.

Komentatorzy “Radia Marca” wskazują, że we wtorkowy wieczór Ronaldo dowiódł, iż pomimo 33 lat wciąż jego forma nie słabnie. Hiszpańska rozgłośnia przypomina, że Portugalczyk w Turynie zdobył jedną z najpiękniejszych bramek w tym sezonie, strzelając gola z przewrotki.

Czytaj też: Podsumowanie wtorkowej Ligi Mistrzów

“Bramka Ronaldo była przedniej klasy i nawet kibice Juventusu bili brawo portugalskiemu napastnikowi” – odnotowało hiszpańskie radio.

Czytaj też: Zaczyna sie wielkie granie w LM. Buffon: Wyeliminowanie Realu jest możliwe

Z kolei dziennik “As” w swoim internetowym wydaniu wskazał, że Ronaldo dzięki dwóm trafieniom oraz asyście wprowadził już niemal “Królewskich” do półfinału LM.

Stołeczna gazeta podsumowuje wtorkową postawę Portugalczyka w Turynie retorycznym tytułem: “Z której planety przybyłeś?”.

Hiszpańscy komentatorzy wskazują, że ekipa dowodzona przez Massimiliano Allegriego była we wtorek silniejszym zespołem niż ten, który w ubiegłorocznym finale LM uległ Realowi Madryt 1:4.

Dziennikarze radia RNE przypomnieli, że Real wygrał z drużyną niezwykle odporną na porażki i szczególnie trudną do pokonania przed własną publicznością.

“Juventus jest w tym sezonie silny zarówno w Serie A, jak i w tegorocznej Lidze Mistrzów. Jest niczym skała. Od 11 listopada ub.r., nie przegrał żadnego spotkania w tych rozgrywkach. Na swoim stadionie, przed pojedynkiem z Realem, tylko w październiku uległ Lazio Rzym 1:2” – przypomniało RNE.

Hiszpańska rozgłośnia wskazała, że druga z hiszpańskich drużyn, Sevilla FC, grająca we wtorek w ćwierćfinale LM, była bliska niespodzianki prowadząc z utytułowanym Bayernem Monachium przed własną publicznością. Odnotowała jednak, że Bawarczycy pomimo utraty gola zachowali zimną krew, doprowadzając do zwycięstwa 2:1.

Dziennik “As” wskazał na błędy w obronie zespołu z Sewilli. Przypomniał, że obrońcy i bramkarz andaluzyjskiej drużyny walnie przyczynili się do utraty obu goli.

Rewanżowe spotkania Realu z Juventusem oraz Bayernu z Sevilla FC zostaną rozegrane 11 kwietnia. (PAP)

5 KOMENTARZE

  1. Zastanawiam sie, ile RM placi sedziom za wygranie meczu. To kolejny raz, gdy sedzia gwizdze dla Realu.

    • No ale co w tym złego? Przecież to jest postulat prawiczków żeby nie było państwowej policji tylko prywatne firmy ochroniarskie broniące tego kto więcej zapłaci.

Comments are closed.