Hiszpański dziennik “AS” powołując się na “Carrusel Deportivo”, podał, że podczas meczu Barcelona – Real, Lionel Messi miał w przerwie obrazić sędziego po tym, jak ten wyrzucił z boiska Sergiego Roberto.

Pod koniec pierwszej połowy sędzia Alejandro Hernandez pokazał czerwoną kartkę Sergiemu Roberto. Podczas przerwy Messi sfrustrowany tym faktem miał powiedzieć, sędziemu co o tym sądzi.

Czytaj też: Remis w El Clasico. Było wszystko: gole gigantów i czerwona kartka

– Gó**o, gó**o i jeszcze raz gó**o – miał krzyczeć do sędziego Messi. Dodał także, że arbiter dał prezent Realowi. Informacje te miał potwierdzić obrońca Królewskich, Sergio Ramos. Według jego słów Messi rozmawiał z Hernandezem prawie minutę, mimo że miał już na swoim koncie żółtą kartkę.

Czytaj też: Ona będzie światową gwiazdą. Największy talent polskiego tenisa

Samo zachowanie nie tylko jest godne potępienia, ale też budzi zdumienie. Czerwona kartka dla Roberto była absolutnie słuszna. Obrońca Barcelony uderzył ręką w twarz obrońcę Realu Marcelo. Jednakże emocje w El Clasico są tak duże, że odbierają zdrowy rozsądek piłkarzom.

Iturralde Gonzalez, specjalisty ds. sędziowskich. jednoznacznie skomentował tę sytuację: „Nie ma znaczenia, jak piłkarz nazywa sędziego. Jeśli masz żółtą kartkę i idziesz do arbitra, powinieneś iść pod prysznic”, co oznacza, że Messi powinien dostać czerwoną kartkę.

Źródło: Onet.pl