Joanna Jóźwik jedna z najpiękniejszych polskich lekkoatletek powraca do sportu. W dwa lata zmieniła trenera, klub oraz rozstała się z partnerem. Teraz jak sama mówi “ma głód startów”.

“Mam dość przerwy w startach i mówię to z przytupem. Nie chodzi tylko o zwycięstwa, chociaż o to także. Jestem strasznie spragniona emocji, jakie towarzyszą mi na zawodach, przed startem i za metą. To za nimi głównie tęsknię” – mówiła zawodniczka w wywiadzie dla SE.pl.

Jóźwik po raz ostatni wystartowała na oficjalnych zawodach we wrześniu 2017 roku. Później musiała odłożyć buty na kołek i zająć się sprawami pobocznymi. Przede wszystkim wyleczyć kontuzję biodra, z którą od dawna się borykała.

Czas bez startów był również okresem radykalnych zmian w życiu.

“Nie było ani chwili, żebym pomyślała o porzuceniu sportu. Starałam się wyciągnąć pozytywne aspekty czasu „siedzenia na tyłku”. Zdałam sobie sprawę, że muszę zmienić technikę biegu” – mówiła.

Oznaczało to między innymi zmianę klubu dla którego występowała. Wcześniej był to AZS AWF Warszawa, gdzie trenowała pod okiem Andrzeja Wołkowyckiego. Teraz występuje jednak pod szyldem AZS AWF Katowice, tam też odnalazła nowego szkoleniowca Jakuba Ogonowskiego.

“Trener Ogonowski jest specjalistą sprintu, a ja tez jestem typem sprinterki. Nie, nie, specjalności nie zmieniam, bo bardzo lubię dystans 800 metrów. Ale pod tym kątem powinnam raczej wykonywać trening sprinterski niż wytrzymałościowy. Będę teraz więcej biegać na 400 metrów” – komentowała.

Nie tylko w sportowym życiu doszło do wielu zmian. Jak informują dziennikarze SE.pl i przyznaje sama sportsmenka, zdecydowała się na rozstanie z wieloletnim partnerem Adamem Niedźwiedziem.

“Czuje się emocjonalnie dobrze. A rozstanie nie miało wpływu na moje sportowe decyzje, bo oddzielam sferę prywatną od sportowej” – podsumowała.

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez Joanna Jóźwik (@joanna.jozwik)

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez Joanna Jóźwik (@joanna.jozwik)

źródło: SE.pl / NCzas.com

2 KOMENTARZE

  1. Kolejna ogłupiona kobieta traci swoje życie i kobiece cechy na realizację działalności nie dodającej żadnej korzyści do życia kobiety. Będzie tak, jak z Justyną Kowalczyk: uroda zacznie przemijać, “partnerzy” zaczną być na coraz krótsze okresy, które zamiast kalendarzem będzie można mierzyć stoperem, a potem zostanie “samotność długodystansowca” …

    • A nie lepiej zająć się własnymi sprawami? Jeżeli Joasia lubi biegi i rywalizację, to niech biega. A te “częste zmiany partnerów” to tylko wykwit Twojej chorej wyobraźni. Może podświadomie chciałbyś być jednym z nich, bo dziewczyna jest ładna, zgrabna i do tego sympatyczna?

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here