Kamil Majchrzak Fot. Wikipedia CC0 Autorl: Nikjavo

Nasz tenisista 23-letni Kamil Majchrzak rozegrał świetny mecz. W pierwszej rundzie wielkoszlemowego turnieju Australian Open po zaciętym meczu uległ należącemu do światowej czołówki Japończykowi Keiowi Nishikoriemu 6:3 7:6 0:6 2:6 0:3. O wyniku meczu zadecydowała forma fizyczna. Majchrzak zmuszony był poddać mecz ze względu na skurcze dłoni i nóg.

W pierwszym secie o zwycięstwie Kamila Majchrzak zadecydowało przełamanie podania Japończyka. Majchrzak wygrywał więcej piłek zarówno po pierwszym, jak i drugim podaniu.
Majchrzak też mocniej serwował. Różnica w prędkości serwowania była ca. 15 km/h na korzyść Polaka. Przy pierwszym serwisie Majchrzak miał przeciętną prędkość serwowania 202 kmh, a Nishikori 182 kmh. Polak był też lepszy w kilku innych elementach. Miał 100% wykorzystania przełamania (break point won), Japończyk 0%, oraz 100% wykorzystania gry przy siatce (net point won), podczas gdy Nishikori zaledwie 44%. Co najważniejsze wygrał o wiele więcej piłek 32 do 21. Polak grał o wiele bardziej od Japończyka agresywnie.

W drugim secie wyrównana walka, z lekką przewagą japońskiego tenisisty toczyła się do połowy tego seta. Przy stanie 3:3 Majchrzak przełamał japońskiego tenisistę i objął prowadzenie 4:3. Potem wygrał swoje podanie i zrobiło się 5:3 dla Polaka. Wydawało się, że nasz tenisista wygra ten set bez problemu, ponieważ do tej pory wygrywał wszystkie gemy przy swoim podaniu. W tym momencie Japończyk pokazał, dlaczego jest czołowym tenisistą świata. Przyśpieszył grę, wygrał swojego podanie, a następnie przełamał Majchrzaka do zera i ponownie wygrał swoje podanie. Zrobiło się 6:5 dla Japończyka. Następnie wygrał 2 piłki po podaniu Majchrzaka. 30:0 dla japońskiego mistrza, któremu brakowało tylko 2 piłek do wygrania seta. Na szczęście Majchrzak opanował się i wygrał tego gema. 6:6 i doprowadził do tie-breaku.
Tie-break przyniósł nam wiele emocji. Po serwisie Japończyka otwierającym tie-break Majchrzak wygrał 2 swoje podania asami. Następnie dwukrotnie przełamał Japończyka. 4:1. Temu drugiemu puściły nerwy i rakietą rzucił w siatkę. Potem stała się rzecz zdumiewającą. Nishikori wygrał 4 piłki z rzędu i zrobiło się 5:4 dla niego. Ostatecznie Polak wykorzystał błędy Japończyka i wygrał tie-break 8:6 i tym samym drugi set 7:6. Prowadził w meczu, w setach 2:0.

Trzeci set to totalne załamanie Majchrzaka. Wystarczy zauważyć, że przy drugim podaniu Polak wygrał 1 piłkę na 13, a w całym secie wygrał zaledwie 6 piłek. O wyniku tego seta zadecydowała forma fizyczna. Polak zaczął odczuwać skurcze.

W czwartym secie Majchrzak wypadł niewiele lepiej. Co prawda nie przegrał do zera, tylko 2:6 i zdobył więcej piłek (17), ale stracił swój największy atut, szybki serwis. W tym secie różnica na korzyść Polaka spadła z 15 kmh do 1 kmh.

Piąty set był bez historii. Majchrzak już dalej nie mógł grać z powodu powtarzających się skurczy dłoni i nóg. Warto zauważyć, że polski tenisista musiał rozegrać 3 eliminacyjne mecze, żeby dostać się go głównego turnieju. To odbiło się na jego fizycznej kondycji, zwłaszcza że mecz rozgrywany był w samo południe australijskiego lata.

Przegrał także nasz najlepszy obecnie tenisista Hubert Hurkacz z Ivo Karlowicem 7:6 6:7 6:7 6:7.
Chorwat to prawdziwy tenisowy gigant. Najwyższy chyba tenisista w historii tej dyscypliny, mierzący aż 211 cm. Hurkacz grał dobrze. Mecz był bardzo zacięty, o czym świadczy wynik. Wszystkie sety zakończyły się w tie-breaku.

Źródło: transmisja telewizyjna Eurosport