– Potrzebowaliśmy cudu i ten się stał – tak skomentował sukces Dawida Kubackiego i Kamila Stocha Adam Małysz.

Dawid Kubacki po pierwszej serii konkursowej był 27. a Kamil Stoch zajmował 18. miejsce. Pierwszy został mistrzem świata, a drugi wicemistrzem. Niesłychane!

– Chłopaków było stać na to, żeby wygrać w równych warunkach. Dlatego byli rozgoryczeni wściekli po pierwszej serii. Zresztą było to widać po reakcjach Stefana Horngachera. W życiu nie widziałem, żeby tak się zachowywał. Po prostu szalał. Chłopaków prosił, żeby się skoncentrowali, a sam niemalże wariował – opowiadał Małysz.

– Pierwsza seria nie była sprawiedliwa. Druga też nie do końca, ale była o wiele sprawiedliwsza niż ta pierwsza. Pewnie, że mieliśmy trochę szczęścia, bo jechaliśmy z tyłu. Okazuje się, że trzeba walczyć do końca. Pokazaliśmy, że można zdobyć mistrzostwo świata, atakując z 27. pozycji, a wicemistrzostwo z 18. – dodał.