Mistrz świata federacji WBC w wadze ciężkiej Deontay Wilder (40-0-1, 39 KO) oczekuje, że w najbliższym czasie stanie się najlepiej zarabiającym sportowcem na świecie. Ma to się stać po jego walkach z Tysonem Furym oraz “AJ’em”.

– Dla mnie nie ma trudności, jeżeli chodzi o organizację starcia z Furym czy Joshuą. Stawiam na swoim i poruszam się tak jak chcę. Oni za to muszą robić to, co się im każe. To ja tworzę polecenia i żądania, oni je wykonują. To jest właśnie różnica między mną a nimi. Poruszam się po świecie boksu swobodnie, już niedługo będę najlepiej opłacanym sportowcem na świecie, zobaczycie – powiedział Amerykanin.

Zarobki pięściarzy wagi ciężkiej, którzy dzierżą mistrzowskie pasy, sięgają kilkunastu bądź kilkudziesięciu milionów dolarów. Zeszłej jesieni, Deontay Wilder otrzymał ofertę na walkę z Anthonym Joshuą, która opiewała na 15 milionów dolarów. Kilka miesięcy później, Amerykanin dostał propozycję związania się kontraktem z platformą DAZN za kwotę 100 milinów dolarów, w tym 40 milionów za starcie z Brytyjczykiem. Ciekawe, czy “Bronze Bomber”, który dzierży mistrzowski pas federacji WBC, dopnie swego i stanie się najlepiej opłacanym sportowcem globu.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here