Iga Świątek Fot. Facebook tenisistki

Iga Świątek przegrała w finale tenisowego meczu w Lugano ze Słowenką z Poloną Hercog 3:6 6:3 3:6.

Dzięki występowi w finale Światek zdobyła 180 punktów do klasyfikacji WTA, awansując ze 115 miejsca na 88 miejsce. To oznacza, że w tej chwili stała się najwyżej notowaną polską tenisistką wyprzedzając Magdalenę Linette. Zdobyte punkty i pozycja w rankingu WTA dają jej prawo do bezpośredniego występu w wielkoszlemowym turnieju French Open w Paryżu, bez żadnych meczów kwalifikacyjnych.

Polona Hercog to zupełnie innej klasy zawodniczka niż Kristyna Pliskova, która Iga rozgromiła w półfinale. O wiele lepsza. Starsza od Świątek o 10 lat, jako juniorka wygrała w deblu French Open i Wimbledon w 2008 r.

Mecz zaczął się od wygrania swojego gema przez Świątek. Hercog zrewanżowała się tym samym 1:1. Potem Hercog przełamała naszą zawodniczkę. Iga zrewanżowała się tym samym, ale Hergoc ponownie przełamała Światek. 3:2 dla Hercog. Na początku następnego gema, mecz został przerwany z powodu padającego deszczu.

Świątek do tego momentu grała gorzej niż w półfinale i to nie tylko dlatego, że gra się tak jak przeciwnik pozwala, ale również z tego powodu, ze sama popełniała znacznie więcej niewymuszonych błędów. Wczoraj z Pliskovą miała 4 skróty i wszystkie udane. Dziś do momentu przerwania gry miała 6 skrótów i wszystkie nieudane.

Po przerwie Hercog szybko uzyskała przewagę, zdobyła 2 gemy i prowadziła 5:2. W następnym gemie Hercog serwowała i miała już dwa setbole, ale Światek dzielnie się broniła i atakowała, w efekcie wygrała tego gema. 5:3 dla Hercog. Niestety, ale w następny gemie przy swoim serwisie Iga przegrała, notując chyba już osmy nieudany skrót. 6:3 dla Hercog.

W przerwie między setami trener udzielił Idze rady: skróć uderzenia o 10 cm, więcej biegaj i głowa do góry.

Drugi set zaczął się jak pierwszy. Obie zawodniczki wygrały swoje serwisy, a potem nastąpiło obopólne przełamanie.

Hercog wygrała następnego gema i jak w pierwszym secie, znowu był 3:2 dla niej. Na tym analogie się skończyły. Nasza tenisistka wygrała swojego gema i przełamała Słowenkę, wychodząc na prowadzenie 4:3. Wygrała też następnego, kończąc szybkim uderzeniem w linię. 5:3. Iga kapitalnie zagrała ostatniego gema tego seta przy serwisie Słowenki. Prowadziła 40:15 i miała 2 break pointy. W pierwszym Hercog obroniła się, strzelając w połączenie linii autową z kończącą, ale przy drugim uderzyła w siatkę. 6:3 dla Świątek. Stan meczu 1:1.

W trzecim secie Świątek wydawało się, że na początku opanowała sytuację. Prowadziła 2:0, a potem kompletnie stanęła, przegrywając cztery gemy z rzędu. Widać było, że powoli opuszczają ją siły. Przy stanie 5:3 dla Słowenki, Iga obroniła pierwszego meczbola i przy drugim już nie dała rady.

Światek zostawiła bardzo dobre wrażenie w tym turnieju. W samym finale sytuacja często się zmieniała. O sukcesie Hercog zadecydował przede wszystkim precyzyjny i mocny serwis oraz częstsze niż zwykle wyrzucanie piłki przez Igę za linię końcową, coraz częstsze w miarę jak trwał mecz. W trzecim secie zawodził też drugi serwis.

Nie do końca też panowała nad sferą mentalną. Kilka razy dała upust swojej frustracji, kiedy nie wychodziły zagrania. Należy jednak pamiętać, że jest to ciągle juniorka.

Nie ulega jednak wątpliwości, że nasza młoda, jeszcze niepełnoletnia tenisistka jest kandydatką na mistrzynie w światowym wymiarze.

Źródło: transmisja telewizyjna TVP Sport