Krzysztof Głowacki został w skandaliczny sposób potraktowany w Rydze. Polak podczas walki o mistrzostwo świata federacji WBO w wadze junior ciężkiej oraz awans do finału turnieju WBSS z Mairisem Briedisem został znokautowany w trzeciej rundzie, choć wcześniej Łotysz dopuścił się do skandalicznego uderzenia łokciem.

Wyraźny faul Briedisa wywarł na Głowackim spore wrażenie. Polak po tym uderzeniu nie doszedł do siebie, co wykorzystał 34-latek. “Główka” po pierwszym nokdaunie wstał i wtedy wybił gong kończący drugą odsłonę. Sędzia ringowy Robert Byrd nie usłyszał sygnału, który wybrzmiewał przez cały czas. W tym momencie Bredis kontynuował swój atak, posyłając Polaka po raz drugi na deski. Decyzje i zachowanie sędziego ringowego było GIGA skandaliczne.

Zobaczcie sami:

za tvp sport