Neymar nie stawił się na pierwszym treningu PSG i prawdopodobnie w ten sposób próbuje wymusić transfer do Barcelony. Dyrektor sportowy paryskiego klubu Leonardo wyznał, że doszło do kontaktu z przedstawicielami Katalończyków, ale nic nie zostało ustalone!

– Od wczoraj nie stawił się na treningu. Miał przyjechać, ale się nie pojawił. Wiedział, że miał na nim być. Teraz zastanowimy się nad konsekwencjami, które spotkałyby każdego innego pracownika. On twierdzi, że miał swoje obowiązki wobec instytutu Neymara i sponsorów, ale to nie były daty ustalone z klubem. Przerwa wakacyjna zakończyła się 8 lipca. Nie wiem, kiedy wróci. Wiem tylko, że nie pojawił się w planowanym terminie i poniesie tego konsekwencje – wyznał Leonardo.

Po dwóch latach spędzonych w Paryżu Ney chce koniecznie wrócić do FC Barcelony. W obecnej sytuacji wydaje się to dość skomplikowane. PSG zapłacio za Brazylijczyka 222 mln euro i zapewne zażąda podobnej kwoty za transfer. Ponadto reprezentant Canarinhos nadal ma ważny kontrakt.