Robert Lewandowski Fot. Twitter

Robert Lewandowski jest w fantastycznej formie od początku sezonu. W drugim meczu Bundesligi strzelił 3 bramki drużynie Schalke na ich terenie.

Schalke – Bayern 0:3 (0:1)

20 min. – Lewandowski – rzut karny.
50 min. – Lewandowski – rzut wolny, kapitalny strzał w górny róg.
75 min. – Lewandowski – rzut w dolny róg bramki.

Robert w pierwszym meczu sezonu strzelił 2 bramki drużynie Hertha Berlin. W sumie po 2 kolejkach ma już ich 5. Nigdy nie miał takiego startu w Bayernie.

Gdyby utrzymał taką średnią i grał we wszystkich meczach, to by zdobył 85 bramek. Kosmos. To oczywiście teoria. Praktyka jest bardzo daleka od takiej ilości bramek w sezonie.

Nie ulega wątpliwości, że ma natomiast realne szanse na pobicie 3 innych rekordów. Pierwszy to personalny, który wynosi 30 bramek w sezonie. Robert dwukrotnie już strzelił tyle bramek.

Najważniejszym jednak jego indywidualnym celem jest, osiągniecie statusu strzelca numer 1 w historii Bundesligi pod względem ilości strzelonych bramek w jednym sezonie. Ten rekord wynosi 40 bramek i należy do najlepszego napastnika w historii Niemiec, Gerda Muellera.

Mueller to genialny strzelec, mistrz świata z 1974 r., mistrz Europy z 1972 r., 3-krotny zdobywca Ligi Mistrzów 1974-1976 (wtedy pod nazwą Klubowy Puchar Mistrzów Europy), król strzelców mistrzostw świata w 1970 r., zdobywca Złotej Piłki w 1970 r. dla najlepszego piłkarza Europy. Do niego należy też absolutny rekord w ilości strzelonych bramek w Bundeslidze 365 bramek w 427 meczach.

Pobicie tego rekordu (40 bramek), nawet przy utrzymaniu przeciętnej o połowę niższą niż Robert ma teraz, jest możliwe do uzyskania.

Trzeci rekord to “wskoczenie na podium” najlepszych napastników w historii Bundesligi. Prowadzi, jak ww. napisano Mueller.
1. Gerd Mueller – 365
2. Klaus Fischer – 268
3. Jupp Heynckes – 220
4. Manfred Burgsmüller – 213
5. Robert Lewandowski – 207
To jest najłatwiejszy z tych rekordów do zdobycia. Robert prawdopodobnie pobije go na wiosnę przyszłego roku. Gdy zdobędzie jeszcze 14 bramek, stanie się numerem 3 wśród napastników w historii Bundesligi, spychając swojego byłego trenera Heynckesa na czwartą pozycję.