Tylko w pierwszej połowie podopieczni Joachima Loewa grali na miarę swoich możliwości i zasłużenie prowadzili w towarzyskim meczu z Argentyną 2:0. Jednak po zmianie stron sytuacja odwróciła się i Niemcy musieli zadowolić się remisem 2:2.

Selekcjoner Niemców w bramce wystawił Marca-Andre ter Stegena. Postawił też na młodych zawodników – byli 23-letni obrońca Robin Koch czy król strzelców Euro U-21 Gian-Luca Waldschmidt. W reprezentacji Argentyny zabrakło zawieszonego za czerwoną kartkę Lionela Messiego. W tej sytuacji w ataku zagrali Lautaro Martinez z Interu Mediolan oraz Rodrigo De Paul z Udinese, których wspierał Paulo Dybala.

Gospodarze od pierwszych chwil mieli optyczną przewagę, a już w 15. minucie obieli prowadzenie. Gnabry dał Niemcom prowadzenie a trafienie to tak uskrzydliło podopiecznych Loewa, że już chwilę później strzelili kolejnego gola. W jednej z głównych ról po raz kolejny wystąpił gracz Bayernu Monachium, który precyzyjnie dograł z prawej strony do wbiegającego w pole karne Havertza. Ten uderzeniem z pierwszej piłki pokonał Marchesina i mieliśmy 2:0.
Po przerwie inicjatywa wciąż należała do naszych zachodnich sąsiadów. W 55. minucie w znakomitej sytuacji znalazł się Can, ale jego strzał zdołał obronić golkiper. Zamiast gola na 3:0, oglądaliśmy jednak trafienie dla gości. W 66. minucie znakomicie dośrodkował Acuna, a Alario ładnym uderzeniem umieścił piłkę w siatce. Druga bramka dla przyjezdnych wisiała jednak w powietrzu i w końcu, w 85. minucie na tablicy wyników wyświetlił się rezultat 2:2. Gola strzelił Ocampos, lecz bardzo duży udział miał przy nim Alario, który otrzymał podanie w środkowej strefie i śmiałym rajdem rozerwał defensywę przeciwników.

W niedzielę Niemcy zmierzą się na wyjeździe z Estonią w meczu eliminacyjnym mistrzostw Europy. W tabeli grupy C nasi zachodni sąsiedzi, dzięki lepszemu bilansowi bramkowemu, wyprzedzają Irlandię Północną – oba zespoły zgromadziły po 12 punktów.

za tvn24.pl/meczyki

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here