– 26 października wracam na ring. Później mam dobrą wiadomość dla kibiców – napisał na Twitterze Artur Szpilka, który dodał także zdjęcie.

– Fabio Tuiach to zawodnik w miarę poukładany. Nie jest bumem, który wyjdzie i się przewróci, choć żaden z niego wirtuoz. Trzeba wziąć go na poważnie, bo dla niego to szansa wybicia, a dla mnie walka o wszystko – mówi Szpilka.

Artur w opisie zamieścił hashtag “nigdy się nie poddawaj”

– Kolejny łomot? – napisał jeden z internautów

Ostatni pojedynek Artur Szpilka stoczył 20 lipca w Londynie, gdy został boleśnie znokautowany przez Derecka Chisorę.

5 KOMENTARZE

  1. Może Ty już lepiej give up, bo to zdanie zarezerwowane jest dla ludzi podejmujących świadomie swoje decyzje. Po tylu łomotach śmiem przypuszczać, że w tym odosobnionym przypadku tak nie jest. Kończ waść, wstydu oszczędź.

  2. Ostatnio twoja błazenada w ringu zakończyła się płaczem dla Ciebie , a śmiechem dla kibiców .
    Zastanów się czy warto wychodzić na ring , bo jak przegrasz to ludzie się zesrają że śmiechu .

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here