Tomasz Adamek w lipcu przyszłego roku planuje stoczyć w Polsce ostatnią walkę bokserską. W ten sposób zamierza pożegnać się z kibicami i ringiem. „A teraz pracuję jako kierowca mojej żony” – przyznał z uśmiechem w rozmowie z PAP.

Na pytanie czym obecnie się zajmuje Tomasz Adamek odpowiedział:
– No cóż… od poniedziałku do piątku pracuję jako kierowca mojej żony. Rano zawożę ją do pracy, a po południu odbieram. Poza tym opiekuję się domami, które wynajmuję. Latem koszę tam trawę, a przy zmianie lokatorów przeprowadzam w nich remonty. Kiedy przygotowywałem się do walk, zajmowała się tym żona. Teraz jednak spadło to na mnie, bo cały czas przebywam w domu.

– Wszystko zawdzięczam Bogu. Gdyby nie talent, który od niego dostałem, nie byłbym w tym miejscu, co teraz jestem. Przecież w przeszłości było wielu lepszych pięściarzy ode mnie, ale nie osiągnęli tyle co ja, bo pogubili się w życiu – dodał Adamek.

W lipcu przyszłego roku pięściarz planuje stoczyć w Polsce ostatnią walkę, którą definitywnie zakończy jego karierę.