Arkadiusz Milik musi odejść z SSC Napoli. Saga z transferem do nowego klubu trwa praktycznie od początku epidemii koronawirusa. To wtedy zarząd klubu nakłaniał Polaka do przedłużenia kontraktu, ale ten nie chciał przystać na warunki finansowe jakie mu proponowano.

Teraz marzy mu się gra dla Juventusu FC, ale w stolicy Piemontu nie chcą zapłacić tyle ile oczekuje prezes Aurelio De Laurentis, który jednocześnie zapowiedział, że napastnik dostanie zielone światło do tego klubu, który złoży najkorzystniejszą ofertę. Jeśli nie, to w przyszłym sezonie będzie grzał neapolitańską ławę. Dodatkowo w piątek azzurri ogłosili transfer Victora Osimhena, który stał się najdroższym piłkarzem w historii klubu.

Arek Milik ma spory kłopot. Jeśli „Starej Damie” nie uda się przekonać De Laurentisa do transferu to Polak, albo pójdzie, do któregoś z pozostałych zainteresowanych klubów, albo pozostanie na południu Włoch i straci cały sezon. Charyzmatyczny prezes już zapowiedział, że przyjmie najlepszą ofertę nie bacząc na osobiste ambicje zawodnika, a jeśli transfer nie dojdzie do skutku, to trener Gennaro Gattuso będzie miał embargo na korzystanie z jego usług, aż do wygaśnięcia kontraktu latem 2021 roku. CZYTAJ DALEJ -> NASZFUTBOL.PL. 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here