Ciro Ferrara podczas losowania. (screen/uefa.com)
Ciro Ferrara podczas losowania. (screen/uefa.com)

Lech Poznań poznał rywali Lidze Europy. “Kolejorz” udział w rozgrywkach wywalczył sobie przechodząc przez wszystkie szczeble kwalifikacji. Po drodze pokonał cztery zespoły, ostatnim z nich było belgijskie RDC Charleroi, które podopieczni Dariusza Żurawia odprawili w czwartek. Teraz przed nimi dużo cięższe zadanie.

Lech udział w fazie grupowej w LE zapewnił sobie w czwartek po zwycięstwie z belgijski RSC Charleroi 2:1. „Kolejorz” do przerwy prowadził po bramkach Daniela Ramireza i Tymoteusza Puchacza już 2:0, ale sytuacja skomplikowała się w drugiej odsłonie meczu. Najpierw w 56. minucie bramkę kontaktową zdobył Mamadou Fall, a później poznańską ekipę po faulu i drugiej żółtej kartce, na 13 min przed końcem osłabił Lubomir Satka. Mimo ciężkiej końcówki i grze w „dziesiątkę” podopieczni Dariusza Żurawia utrzymali prowadzenie i po raz pierwszy od sezonu 2015/16 awansowali do fazy grupowej LE. CZYTAJ DALEJ -> NASZFUTBOL.PL.